Sowa i Kotek
I
Raz Kotek wziął sowę na morską wyprawę
Łodzią zieloną jak groszek
Wziął jeszcze miód w beczce I forsy troszeczkę
I ciepłe pluszowe bambosze
Rozmarzył wnet sowę nieboskłon gwiaździsty
Więc wzięła gitarę do ręki
- Koteczku - śpiewała - Koteczku mój śliczny
Czy wiesz, że jesteś przepiękny?
Czy wiesz?
Czy wiesz?
Czy wiesz, że jesteś przepiękny?
II
Rzekł Kotek do Sowy niezmiernie wzruszony: - O Sowo! Masz głosik skowronka
Nie lękaj się o nic chcę wziąć cię za żonę
Lecz nie mam przy sobie pierścionka
Po roku podróży, choć czas im się dłużył
Dobili do lądu i proszę
W przepięknej dolinie
Spotkali wnet świnię
Co miała pierścionek w swym nosie
Czy wiesz?
Czy wiesz?
Że miała pierścionek w swym nosie?
III
Dość tanio od świni pierścionek kupili
Pasował na sowę jak ulał ślub dawał im indyk
Co z tego był słynny
Że mieszkał samotnie na wzgórzach
Na uczcie weselnej spożyli z patelni
Słodycze z domieszką goryczy
A potem do rana tańczyli kankana
Na plaży przy świetle księżyca
Czy wiesz?
Czy wiesz?
Tańczyli przy świetle księżyca.
Przypisy:
Uwielbiam humor angielski. Edwarda Leara przetłumaczył genialnie Antoni Marianowicz, ale o tym wierszyku, niestety, zapomniał. Potem John napisał do tego śmieszną irlandzką muzyczkę.
Translated by Maciej Zembaty